Raport Rynek Hotelowych Spa 2013

    Już drugi rok z rzędu Europejska Fundacja SPA przy współpracy z Wyższą Szkołą Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku przeprowadziła badania rynku hoteli SPA w Polsce. Celem zainicjowanych badań było uzyskanie aktualnego obrazu rodzimej hotelowej branży SPA, analiza bieżących trendów rozwojowych oraz wyznaczenie standardów benchmarkingu dla tej gałęzi hotelarstwa.

    Czytaj więcej...

    Obudzić Śpiącą Królewnę Wellness - relacja z II Europejskiego Kongresu Spa

    Około 100 delegatów z Austrii, Polski, Rosji, Turcji, Węgier i Wielkiej Brytanii wzięło udział II Europejskim Kongresie Spa, który odbył się 26 marca 2015 w Warszawie. Wspólnie zastanawiali się w jaki sposób dynamicznie rozwijający się mega-trend wellness zmieni ofertę obiektów spa oraz czy kraje Europy Środowo-Wschodniej mogą stać się atrakcyjną destynacją wellness dla turystów z całego świata. (Relacja foto z Kongresu tutaj )

    Tegoroczny Kongres rozpoczął Arkadiusz Dawidowski, prezes Europejskiej Fundacji Spa, która już po raz drugi zorganizowała to wydarzenie. Przedstawiając główne cele Kongresu przypomniał, że dzisiejsze hotele Spa są najlepszymi miejscami, w których można wskazywać ludziom właściwą drogę do zdrowia. Ich podstawową misją jest pokazywanie gościom, że przez zmianę stylu życia będą mogli cieszyć się każdym dniem. – Jeśli uda się zmienić na lepsze życie waszych klientów, to oni was pokochają i będą wracać – podkreślił Arkadiusz Dawidowski.

    Polska będzie promować turystykę wellness

    W imieniu Tomasza Jędrzejczaka, podsekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki gości przywitała Olga Piekarzewska, zwracając uwagę, jak ważnym segmentem gospodarki jest dzisiaj rynek SPA i wellness. Przytoczyła kilka prognoz z których wynika, że w ciągu najbliższych 50 lat liczba Europejczyków powyżej 65. roku życia wzrośnie z 17 tys. do ok. 29 tys., a w Polsce z 17% do 27% w latach 2015-2035. Z jednej strony długość życia z roku na rok rośnie, z drugiej – tempo i współczesne warunki życia powodują wzrost zachorowań na tzw. choroby cywilizacyjne, a to wiąże się z koniecznością dłuższego zachowania sprawności fizycznej. Dlatego turystyka zdrowotna, ze szczególnym uwzględnieniem turystyki wellness i spa, została objęta specjalną strategią marketingową na lata 2012-2020, opracowaną przez Polską Organizację Turystyczną. Eksperci organizacji uważają, że Polska ma szansę stać się jednym z głównych rynków świadczących tego typu usługi w Europie.

    Żywność i odżywianie w Spa

    Spa to nie tylko zabiegi poprawiające zdrowie i urodę, ale także styl życia. Osiągnięcie równowagi ciała, umysłu i ducha to także coraz częściej pojawiający się główny cel i motyw turystycznych podróży. O tym była mowa w pierwszym panelu Kongresu zatytułowanym „Be Well, Happy & Healthy. Żywność i odżywianie w spa". Był on poświęcony doradztwu w spa w zakresie zdrowego trybu życia, a wzięły w nim udział Marzena Rypina, dr n. med. i kierownik Instytutu Zdrowia i Poradni Dietetycznej w Hotelu Wellness proVita oraz menadżer Studia Sante, Anna Sierpowska. – Żyjemy w agresywnym świecie, który codziennie nas zakwasza, truje, w którym pędzimy i jesteśmy narażeni na nieustający stres – mówiła Anna Sierpowska. – Osiągnięcie równowagi, a także właściwe odżywienie wszystkich naszych ciał – fizycznego, emocjonalnego i intelektualnego – to priorytet. I to właśnie hotele spa mogą pomóc w poszukiwaniu tej równowagi, do której podstawą są: dobre jedzenie, dobry sen, aktywność fizyczna i redukcja stresu.

    Marzena Rypina przypomniała zaś, że w jedzeniu najważniejszy jest dobór, a właściwie uważność w doborze i uważność w jedzeniu, dlatego tak dobrym rozwiązaniem jest zakładanie poradni dietetycznej w hotelu spa, jak to miało miejsce w Hotelu Wellness proVita.

    – Człowiek jest zaprogramowany na 150 lat życia, ale żyje znacznie krócej, bo od urodzenia atakowany jest przez niekorzystne czynniki, między innymi przez złe jedzenie – wyjaśniła Marzena Rypina. Prawidłowa dieta jest więc jedną z podstawowych dróg do długowieczności.

    Misja: Wellness

    Jeden dzień może zmienić całe życie – to było hasło przewodnie kolejnego panelu, w którym wzięli udział: jako moderator dyskusji – Adrian Egger, dyrektor generalny Thermarium z Austrii, Belgin Aksoy, która pełni rolę dyrektora kreatywnego Richmond Nua Wellness & Spa w Turcji, jest też twórczynią Global Wellness Day, a także Elena Bogacheva, prezes Spa & Wellness International Council z Rosji. Prelegenci próbowali oni odpowiedzieć na pytanie czy wellness w obiektach spa, to jedynie moda czy realna potrzeba gości?

    Eksperci przypomnieli, że zaledwie 22 proc. konsumentów wyjeżdża do spa z myślą o zdrowiu. Dla znakomitej większości głównym celem wciąż jest relaks, poprawa samopoczucia czy nawet moda. Tymczasem turystyka wellness to podróże w celu utrzymania dobrego zdrowia oraz samopoczucia. Nie chodzi więc tylko o olejki i masaże. 1,6 mld ludzi na świecie cierpi na nadwagę, a 300 mln z nich to ludzie o niezdrowej otyłości. To właśnie branża wellness powinna się zająć tym problemem, wziąć aktywny udział w prewencji. Zanim kolejne miliony trafią do lekarzy z ostrymi stanami różnych chorób, które są efektem ubocznym tego stanu rzeczy.

    Obie prelegentki uczestniczące w tym panelu podkreślały ogromną rolę mediów i edukacji w uświadamianiu konsumentów. A także misję, jaką mają przed sobą obiekty spa. – Naszą rolą jest przypominanie gościom, że sami powinni siebie chronić – podkreślała Elena Bogacheva. - Proponujemy programy odtruwania organizmu podczas pobytu w naszych hotelach, a także porady, co robić dalej. Bo najgorszą rzeczą jest kiedy klient przyjeżdża na tydzień, bierze udział w różnych programach, a potem wraca do domu i do swoich dawnych przyzwyczajeń, tracąc wszystko, co osiągnął. Dlatego my musimy sprawiać, by nasi goście stali się odpowiedzialni za swoje życie, a potem wspierać ich, przygotowując programy do stosowania w życiu codziennym.

    Lifestination, czyli styl życia w hotelu spa

    Trzeci panel odbył się z udziałem Adama Antonijczuka, właściciela firmy Hostea, Roberta Węglarza, konsultanta i właściciela firmy Alchemia Hotelarstwa oraz Adriana Eggera z Austrii.

    Jego uczestnicy przypomnieli, że kluczem do sukcesu każdego obiektu spa są doznania klientów. Zaprezentowali aktualne trendy w tworzeniu programów i przestrzeni spa i wellness, a także zwrócili uwagę na fakt, jak ogromnie ważną rolę w pozyskiwaniu klientów pełnią nowe technologie, z którymi każdy menadżer hotelu spa powinien być za pan brat. Uświadomili też właścicielom hoteli, że ich produkty powinny być emocjonalne (bo przecież spa to emocje) i być trendy. Nie chodzi też o to, żeby być tańszym, ale oryginalnym, wyjątkowym, wyróżniającym się. Prelegenci przybliżyli też nowe pojęcie „lifestination", które w obiektach spa powinno oznaczać hotel wellness wyrażający i promujący styl życia.

    Robert Węglarz podkreślił, jak ważne jest podtrzymywanie relacji z klientem nawet już po jego wyjeździe. I wcale nie chodzi tu o mailingi i przypominanie o promocjach, ale o bezinteresowne drobne gesty świadczące o trosce o klienta. Przypomniał też, jak fundamentalną rolę pełni załoga w takim miejscu – od dyrektora obiektu począwszy, a na sprzątaczce skończywszy. Wszak do spa jeździmy dla wrażeń, odczuć i emocji, a one w dużej mierze zależą od kontaktów z ludźmi.

    Adrian Egger wyjaśnił, że kluczem do sukcesu obiektu spa nie może być rywalizacja na ilość basenów, saun i jacuzzi, ale oryginalność i autentyczność. Hotele nie mogą być dla wszystkich, jak jest teraz, bo nie można równocześnie zadowolić wszystkich. Każdy powinien znaleźć swoją grupę docelową i właśnie nią zająć się ze szczególną troską.

    Obudzić Europę Środkowo-Wschodnią

    Najwięcej emocji wśród delegatów wzbudził ostatni panel Turystyka wellness & spa w Europie Środkowo-Wschodniej. Przyczyną była próba odpowiedzi na pytanie, czy spa w tej części Europy są gotowe na propagowanie idei wellness. László Puczkó, założyciel The Tourism Observatory for Health, Wellness and Spa z Węgier zwrócił uwagę delegatom, że rynek usług wellness w Europie Środkowo-Wschodniej ma inną specyfikę niż w krajach zachodnich. Przede wszystkim ukierunkowany jest na pobyty kuracyjne, gdzie olbrzymią rolę odgrywają lekarze, którzy preferują zabiegi fizykalne oraz bazują na konwencjonalnych metodach medycznych. Jednocześnie świadomość filozofii well-being w społeczeństwach tych krajów jest wciąż stosunkowo niska. Jest jednak też dobra wiadomość. W większość tych krajów stosuje się terapie oparte na naturalnych zasobach o udowodnionych właściwościach leczniczych (źródła termalna , błota itp.), które cieszą się coraz większą popularnością na całym świecie.

    Sophie Benge, autorka książki "Healing Sources: Spa i Well-being od Bałtyku po Morze Czarne, stwierdziła, że największymi atutami tego regionu jest autentyczna i tradycyjna kultura wellness, moc zasobów naturalnych wykorzystywanych w spa, właśnie takich jak wody mineralne, błota, klimat, sól, zioła i sposoby ich zastosowania. - To jest wasz największy atut - autentyczność. Nie powinniście starać się być kimś innym i sprzedawać wszystkiego. Reprezentuję potencjalnego klienta sektora wellness z Europy Zachodniej. Nie chcę przyjeżdżać do Polski na zabieg Clarens’a, bo to mogę zrobić w Londynie. Do Polski wolę przyjechać do tężni w Ciechocinku czy solanek i borowin w innych uzdrowiskach.

    Jej zdaniem  ogromnym atutem polskiego rynku wellness jest też fachowa wiedza lekarzy i terapeutów, znacznie wyższa niż w innych częściach świata. No i oczywiście dostępność finansowa.

    - Obniżający się wiek klientów obiektów spa powoduje, że korzystają z nich 20 - i 30 - latkowie, którzy często nie mają jeszcze zbyt dużych zasobów finansowych – podkreślała Benge.

    Bartłomiej Walas, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej, przypomniał, że podstawowe pytanie, które zadają sobie dziś ludzie podróżujący to nie, dokąd pojadą, lecz po co? – Powinniśmy więc wspólnie zastanowić się, czym chcemy się wyróżniać, a potem zająć się konsekwentnym pozycjonowaniem naszej oferty na tle innych krajów. Nie zrobi tego pojedynczy obiekt, nie zrobi tego nawet rząd – to musi być zrobione wspólnie. Potrzebna jest integracja i stworzenie brandu, bo dzisiaj sam hotel to jest za mało – to tylko dodatek do podróży – mówił Walas. Podkreślił, że w Polsce jest wiele obiektów spa, które mają do zaoferowania znacznie więcej niż tylko miejsce do spania, opowiadają jakąś historię, która jest fascynująca dla gości.

    - Jednak Polska wciąż nie ma wizerunku wellness, tak jak Węgry, ich uzdrowiska i baseny termalne. U nas do tej pory w uzdrowiskach głównie leczono chorych, dopiero dziś zaczynamy zapobiegać chorobom. Podążamy w dobrym kierunku, ale to ciągle daleka droga. Do tego trzeba mieć partnerów i całą filozofię – i to jest praca, którą musimy wspólnie wykonać – przekonywał wiceprezes POT.

    Niezwykle baśniowo dyskusję tą oraz cały kongres podsumował Adrian Egger z Austrii – Polska, podobnie jak inne kraje Europy Wschodniej, to taka Śpiąca Królewna. Rząd powinien być jej księciem, a cała branża powinna współpracować, aby tę królewnę obudzić – zakończył dyskusję Egger.

    W artykule wykorzystano obszerne fragmenty tekstu Katarzyny Sołtyk, redaktor naczelnej magazynu EDEN, patrona medialnego Europejskiego Kongresu Spa.

    Zobacz relację foto z Kongresu tutaj




    II Europejski Kongres Spa

    Około 100 delegatów z Austrii, Polski, Rosji, Turcji, Węgier i Wielkiej Brytanii wzięło udział II Europejskim Kongresie Spa, który odbył się 26 marca 2015 w Warszawie. Wspólnie zastanawiali się w jaki sposób dynamicznie rozwijający się mega-trend wellness zmieni ofertę obiektów spa oraz czy kraje Europy Środowo-Wschodniej mogą stać się atrakcyjną destynacją wellness dla turystów z całego świata.

    Czytaj więcej...

     

    Zapisz się na newsletter

    Newsletter: